Radio Internetowe PolskaStacja Poezja Spiewana i nie tylko ...
Artysta: Ewa Blaszczyk
Utwór: Miasteczko Cud
Utwór: Miasteczko Cud
Allegro - Znajdź na Allegro płyty i przedmioty związane z Ewa Blaszczyk
Kup plyte - Poszukaj płyty Ewa Blaszczyk w Nokaut.pl
Kup plyte - Poszukaj płyty Ewa Blaszczyk w Nokaut.pl
Dodaj nowy tekst piosenki
Zielony księżyc w niebie stał,
Pijany skrzypek walca grał.
I wtedy on zobaczył ją
I sobie to do serca wziął.
Co ona była - byle kto,
Czerwone buty, w sercu pstro.
Lecz on nie zaznał odtąd snu
A ona tak szeptała mu:
Ty nie mów do mnie w romantycznej walucie
Ty bardziej praktycznie do mnie mów.
Bo chwilowo to jesteś jak ta dziura w bucie,
I szkoda dla ciebie mi słów.
Ty nie myśl że dasz mi abonament do szczęścia
Że skruszysz ciała mego lód.
Ja nie mam ochoty do tego zamęścia
No chyba, że zdarzy się cud.
W miasteczku każdy wiedział że,
On mógłby dostać takie dwie,
A ten, co przedtem chodził z nią
To tylko śmiał się, tylko klął.
Co ona była - blada tak
I drobna tak jak w polu mak,
A jednak wzięła go na lep
I serce dał jak ciepły chleb.
Ty nie mów do mnie...
Niedobrze potem było z nią,
Do USA ją jeden wziął,
A tam nie kochał, tylko bił
I grając w bingo piwo pił.
Co ona była - jakaś mysz,
A z Miastka wciąż nadchodził list:
- Powracaj, gdy ci szczęścia brak.
A ona mu pisał tak:
Ty nie mów do mnie...
Aż nadszedł dzień, wróciła tu
I oczy się zalśniły mu.
Wnet ją za żonę sobie wziął
I cały rok się cieszył nią.
Co ona była - słaba tak,
Odeszła więc jak chory ptak.
On co dzień chodził na jej grób,
A z ziemi słychać szepty słów:
Ty nie mów do mnie...
Pijany skrzypek walca grał.
I wtedy on zobaczył ją
I sobie to do serca wziął.
Co ona była - byle kto,
Czerwone buty, w sercu pstro.
Lecz on nie zaznał odtąd snu
A ona tak szeptała mu:
Ty nie mów do mnie w romantycznej walucie
Ty bardziej praktycznie do mnie mów.
Bo chwilowo to jesteś jak ta dziura w bucie,
I szkoda dla ciebie mi słów.
Ty nie myśl że dasz mi abonament do szczęścia
Że skruszysz ciała mego lód.
Ja nie mam ochoty do tego zamęścia
No chyba, że zdarzy się cud.
W miasteczku każdy wiedział że,
On mógłby dostać takie dwie,
A ten, co przedtem chodził z nią
To tylko śmiał się, tylko klął.
Co ona była - blada tak
I drobna tak jak w polu mak,
A jednak wzięła go na lep
I serce dał jak ciepły chleb.
Ty nie mów do mnie...
Niedobrze potem było z nią,
Do USA ją jeden wziął,
A tam nie kochał, tylko bił
I grając w bingo piwo pił.
Co ona była - jakaś mysz,
A z Miastka wciąż nadchodził list:
- Powracaj, gdy ci szczęścia brak.
A ona mu pisał tak:
Ty nie mów do mnie...
Aż nadszedł dzień, wróciła tu
I oczy się zalśniły mu.
Wnet ją za żonę sobie wziął
I cały rok się cieszył nią.
Co ona była - słaba tak,
Odeszła więc jak chory ptak.
On co dzień chodził na jej grób,
A z ziemi słychać szepty słów:
Ty nie mów do mnie...
Dodaj nowe video
-
- 3947 - furmanista
- 1479 - maryniak
- 1035 - Administrator
- 314 - Bbb
- 230 - Melanie31
- 227 - alfirk
- 225 - phrabia79
- 205 - martunia2
- 190 - Patricxxx
- 187 -

