Deobe Dena - Maski
Tekst piosenki Deobe Dena - Maski
Wykonawca:
Deobe Dena
Utwór:
Maski
Wyświetleń: 441
Dodał:
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenie
Kup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl

Deobe Dena
Utwór:
Maski
Wyświetleń: 441
Dodał:
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenieKup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl
Stałem przy barze, wiesz jak zwykle, z drinkiem w ręku,
wódka, Red Bull, a ty gdzieś wśród tych sępów,
na przeciwko, potrafisz napsuć krwi dziwko,
jesteś jak ta dzielnica Amsterdamu, w skali mikro,
doszły mnie słuchy co potrafisz, lecz za późno trochę,
wcisnął mnie w fotel, tekst o tym co robiłaś w sobotę,
potem, słuchałem tekstów mój Boże, wróć proszę!
Teraz to Ciebie pieprzę i ten twój popęd!
Teraz jak Tek maska na twarz, rzadsza prawda,
z klubów mnie znasz, czyli mnie nie znasz,
nieobliczalny w wielu kwestiach, nie obliczajmy czasu,
nie zmienię się, przestań! Mam teraz rap świat, mam,
mam kilku ziomów, rodzinę mam, dawno już pieprzę Kościół,
ufam Bogu, spowiadać komu mam się, ten typ w sutannie dla mnie,
to już nie autorytet, uniwersalne prawdy, uniwersytet,
gówno prawda, zapierdala każdy w masce, przecież widzę,
z dnia na dzień każdy wyżej,
Z dnia na dzień w wyrze budzisz się
i wmieszać musisz się w ten tygiel
Ref.
- Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska!
- Maska, to jest maska człowieku!
Mówisz tak, jakbyś miał skrypt na to co zrobię jutro,
grasz tak, jakbyś chciał znać lustro z obu stron,
jestem cham, debil, cwaniak, kurwa ekstra,
taka metka, do tego beksa tonę w kompleksach...
Co jeszcze powiesz o mnie, bo wiem, że nie możesz przestać,
chcesz być moim sądem, serwuję blef, a ty go wpieprzasz,
wpieprzaj i fighter, chłopaku zejdź under,
nie potrzebuję byś ty wiedział, jaki jestem naprawdę.
Mam przed kim ściągać maskę, mam brata, pannę, ojca, matkę,
mam rap ten, chociaż pierdole rap-grę!
I takich jak ty puszczam kantem, bo jestem klownem,
i klown ten, wkręca ci tu kolejną bajkę, synek
Ref.
- Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska!
- Maska, to jest maska człowieku!
Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska,
dla Ciebie Daniel, raper, cwaniak, ćpun lub pseudogangsta,
proste, trudny charakter mam to prawda,
dostęp do prawdziwego mnie ma tylko garstka, wierzchnia warstwa,
to przecież nie ja, przecież tam nawet ćwierć Daniela nie ma,
nie zmienia faktu to, że plotka goni plotkę, pamiętaj,
nikt nie wymyślałby plotki tutaj na płotkę, stoi przede mną znak,
zachowaj odstęp, tak właśnie ma stać, miałaś swoje 5 sekund,
teraz stąd mi jazda, kłamiesz, diss za dissem na mnie
vis a vis mijasz mnie uśmiechnięta w bramie,
miss osiedla zakochana kiedyś tak na amen,
teraz na blogu jakieś chamskie komentarze, pół miasta słyszy,
że gorszy ze mnie cham, niż ten menel w barze,
pierdolę te pół miasta, które nie zna mnie, ale myśli,
że tak jest tu naprawdę, dla tej połowy miasta,
założona na twarz maska, lepsze to niż chandra...
- Maska, to jest maska człowieku!
Yoł, dostałem SMSa, coś nie tak, znowu ktoś czeka,
też gały wlepiam, jak jakiś letarg, Deobe czekaj,
znajomo brzmiący przekaz, zerkam na detale tajne,
to miało być fajne, nie fart, znam ten numer,
to numer koleżanki, mojej ex-koleżanki,
której to koleżanki, to nie moje fanki raczej,
panny są takie, nie ma tłumaczeń, ex-bejbe chce być moim katem,
i rozpowiada wszędzie, że ze mnie to świnia, kiepski raper,
wkleję to w tekst zatem, bo kiedyś miałaś klasę, a teraz pieprzysz,
a w nocy tęsknisz i za mną płaczesz, ej co jest z tobą
- Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska!
To jest maska, to jest maska...
- Maska, to jest maska człowieku!
Brak teledysku dla tej piosenki.
wódka, Red Bull, a ty gdzieś wśród tych sępów,
na przeciwko, potrafisz napsuć krwi dziwko,
jesteś jak ta dzielnica Amsterdamu, w skali mikro,
doszły mnie słuchy co potrafisz, lecz za późno trochę,
wcisnął mnie w fotel, tekst o tym co robiłaś w sobotę,
potem, słuchałem tekstów mój Boże, wróć proszę!
Teraz to Ciebie pieprzę i ten twój popęd!
Teraz jak Tek maska na twarz, rzadsza prawda,
z klubów mnie znasz, czyli mnie nie znasz,
nieobliczalny w wielu kwestiach, nie obliczajmy czasu,
nie zmienię się, przestań! Mam teraz rap świat, mam,
mam kilku ziomów, rodzinę mam, dawno już pieprzę Kościół,
ufam Bogu, spowiadać komu mam się, ten typ w sutannie dla mnie,
to już nie autorytet, uniwersalne prawdy, uniwersytet,
gówno prawda, zapierdala każdy w masce, przecież widzę,
z dnia na dzień każdy wyżej,
Z dnia na dzień w wyrze budzisz się
i wmieszać musisz się w ten tygiel
Ref.
- Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska!
- Maska, to jest maska człowieku!
Mówisz tak, jakbyś miał skrypt na to co zrobię jutro,
grasz tak, jakbyś chciał znać lustro z obu stron,
jestem cham, debil, cwaniak, kurwa ekstra,
taka metka, do tego beksa tonę w kompleksach...
Co jeszcze powiesz o mnie, bo wiem, że nie możesz przestać,
chcesz być moim sądem, serwuję blef, a ty go wpieprzasz,
wpieprzaj i fighter, chłopaku zejdź under,
nie potrzebuję byś ty wiedział, jaki jestem naprawdę.
Mam przed kim ściągać maskę, mam brata, pannę, ojca, matkę,
mam rap ten, chociaż pierdole rap-grę!
I takich jak ty puszczam kantem, bo jestem klownem,
i klown ten, wkręca ci tu kolejną bajkę, synek
Ref.
- Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska!
- Maska, to jest maska człowieku!
Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska,
dla Ciebie Daniel, raper, cwaniak, ćpun lub pseudogangsta,
proste, trudny charakter mam to prawda,
dostęp do prawdziwego mnie ma tylko garstka, wierzchnia warstwa,
to przecież nie ja, przecież tam nawet ćwierć Daniela nie ma,
nie zmienia faktu to, że plotka goni plotkę, pamiętaj,
nikt nie wymyślałby plotki tutaj na płotkę, stoi przede mną znak,
zachowaj odstęp, tak właśnie ma stać, miałaś swoje 5 sekund,
teraz stąd mi jazda, kłamiesz, diss za dissem na mnie
vis a vis mijasz mnie uśmiechnięta w bramie,
miss osiedla zakochana kiedyś tak na amen,
teraz na blogu jakieś chamskie komentarze, pół miasta słyszy,
że gorszy ze mnie cham, niż ten menel w barze,
pierdolę te pół miasta, które nie zna mnie, ale myśli,
że tak jest tu naprawdę, dla tej połowy miasta,
założona na twarz maska, lepsze to niż chandra...
- Maska, to jest maska człowieku!
Yoł, dostałem SMSa, coś nie tak, znowu ktoś czeka,
też gały wlepiam, jak jakiś letarg, Deobe czekaj,
znajomo brzmiący przekaz, zerkam na detale tajne,
to miało być fajne, nie fart, znam ten numer,
to numer koleżanki, mojej ex-koleżanki,
której to koleżanki, to nie moje fanki raczej,
panny są takie, nie ma tłumaczeń, ex-bejbe chce być moim katem,
i rozpowiada wszędzie, że ze mnie to świnia, kiepski raper,
wkleję to w tekst zatem, bo kiedyś miałaś klasę, a teraz pieprzysz,
a w nocy tęsknisz i za mną płaczesz, ej co jest z tobą
- Myślisz, że znasz mnie, nie prawda to jest maska!
To jest maska, to jest maska...
- Maska, to jest maska człowieku!
Teledysk Deobe Dena - Maski
Brak teledysku dla tej piosenki.
Liczba tekstów: 11899
Wykonawców: 30636
Ostatnio dodano: 0
Oczekujących: 16
- 4463 - furmanista
- 1479 - maryniak
- 1065 - Administrator
- 317 - Bbb
- 311 - LukasFM
- 286 - Melanie31
- 227 - alfirk
- 225 - phrabia79
- 205 - martunia2
- 190 - Patricxxx

