Pawel Orkisz - Zuzanna
Tekst piosenki Pawel Orkisz - Zuzanna
Wykonawca:
Pawel Orkisz
Utwór:
Zuzanna
Wyświetleń: 480
Dodał: alfirk
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenie
Kup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl

Pawel Orkisz
Utwór:
Zuzanna
Wyświetleń: 480
Dodał: alfirk
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenieKup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl
W swe miejsce nad rzeka zabiera cię Zuzanna.
Możesz słuchać plusku łodzi, możesz zostać z nią do rana.
Wiesz, że trochę źle ma w głowie, lecz dlatego chcesz być tutaj.
Proponuje Ci herbatę oraz chińskie pomarańcze
I gdy właśnie chcesz powiedzieć, że nie możesz jej pokochać,
Zmienia twoją długość fali i pozwala mówić rzece
Że się zawsze w niej kochałeś...
I już chcesz z nią powędrować, powędrować chcesz na oślep.
Myślisz – chyba jej zaufam, bowiem ciała jej dotknąłeś myślą swą.
Pan Jezus był żeglarzem, gdy przechadzał się po wodzie.
Spędził lata na czuwaniu w swej samotnej wieży z drewna.
Gdy upewnił się, że tylko mogą widzieć go tonący,
Rzekł – „Żeglować będą ludzie, aż ich morze wyswobodzi...”
Załamał się nim jeszcze otworzyły się niebiosa.
Zdradzony, niemal ludzki, jak kamień zapadł wtedy
W mądrość swą.
I już chcesz z nim powędrować, powędrować chcesz na oślep.
Myślisz – chyba mu zaufam, bowiem dotknął Twego ciała myślą swą.
Dziś Zuzanna za rękę prowadzi cię nad rzekę,
Cała w piórach i łachmanach, z jakiejś akcji dobroczynnej.
Słońce leje się potokiem na Madonnę tej przystani.
Pokazuje Ci gdzie trzeba szukać w śmieciach, szukać w kwiatach.
Są tu dzieci o poranku, bohaterzy w wodorostach.
Wszyscy dążą do przystani i podążać będą zawsze,
Gdy Zuzanna trzyma lustro.
I już chcesz z nią powędrować, powędrować chcesz na oślep
Wiesz, że ona ci zaufa, bowiem ciała jej dotknąłeś myślą swą.
Brak teledysku dla tej piosenki.
Możesz słuchać plusku łodzi, możesz zostać z nią do rana.
Wiesz, że trochę źle ma w głowie, lecz dlatego chcesz być tutaj.
Proponuje Ci herbatę oraz chińskie pomarańcze
I gdy właśnie chcesz powiedzieć, że nie możesz jej pokochać,
Zmienia twoją długość fali i pozwala mówić rzece
Że się zawsze w niej kochałeś...
I już chcesz z nią powędrować, powędrować chcesz na oślep.
Myślisz – chyba jej zaufam, bowiem ciała jej dotknąłeś myślą swą.
Pan Jezus był żeglarzem, gdy przechadzał się po wodzie.
Spędził lata na czuwaniu w swej samotnej wieży z drewna.
Gdy upewnił się, że tylko mogą widzieć go tonący,
Rzekł – „Żeglować będą ludzie, aż ich morze wyswobodzi...”
Załamał się nim jeszcze otworzyły się niebiosa.
Zdradzony, niemal ludzki, jak kamień zapadł wtedy
W mądrość swą.
I już chcesz z nim powędrować, powędrować chcesz na oślep.
Myślisz – chyba mu zaufam, bowiem dotknął Twego ciała myślą swą.
Dziś Zuzanna za rękę prowadzi cię nad rzekę,
Cała w piórach i łachmanach, z jakiejś akcji dobroczynnej.
Słońce leje się potokiem na Madonnę tej przystani.
Pokazuje Ci gdzie trzeba szukać w śmieciach, szukać w kwiatach.
Są tu dzieci o poranku, bohaterzy w wodorostach.
Wszyscy dążą do przystani i podążać będą zawsze,
Gdy Zuzanna trzyma lustro.
I już chcesz z nią powędrować, powędrować chcesz na oślep
Wiesz, że ona ci zaufa, bowiem ciała jej dotknąłeś myślą swą.
Teledysk Pawel Orkisz - Zuzanna
Brak teledysku dla tej piosenki.
Liczba tekstów: 11899
Wykonawców: 30636
Ostatnio dodano: 0
Oczekujących: 16
- 4463 - furmanista
- 1479 - maryniak
- 1065 - Administrator
- 317 - Bbb
- 311 - LukasFM
- 286 - Melanie31
- 227 - alfirk
- 225 - phrabia79
- 205 - martunia2
- 190 - Patricxxx

