Przemyslaw Gintrowski - Dylemat
Tekst piosenki Przemyslaw Gintrowski - Dylemat
Wykonawca:
Przemyslaw Gintrowski
Utwór:
Dylemat
Wyświetleń: 522
Dodał: alfirk
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenie
Kup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl

Przemyslaw Gintrowski
Utwór:
Dylemat
Wyświetleń: 522
Dodał: alfirk
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenieKup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl
W tej kamienicy, w której syn mój razem ze mną żył,
Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel.
Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ,
No, ale ja byłem w AK, a on w AL.
Na schodach mijaliśmy się nie mówiąc sobie nic.
Dopóki noża w brzuch nie wsadzi - wszystko gra!
Choć wszystko nas dzieliło, łączył nienawistny fryc,
No, ale tamten był w AL, a ja w AK.
Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz,
A ja nic na to nie poradzę choć w łeb strzel!
Bo przecież Niemców nie nasadzę na sowiecki zjazd,
Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL.
W tym czasie syn mój, Józef, znikał z domu dzień za dniem,
A od nieszczęścia strzegłem go, Bóg prawdę zna!
Wtem widzę: stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem,
Choć tamten przecież był w AL, a ja w AK.
Zerżnąłem pasem syna, miał już siedemnaście lat,
Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel
- Chcesz walczyć? - walcz! Ale jak Polak, nie jak kat!
Przecież Twój ojciec jest w AK, a on a AL!
Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić,
I że Polaka powołanie dobrze zna.
A w czyim spełni je imieniu - nie robi mu nic,
Że był w AL, więc może też być i w AK.
A czas się zbliżał, każdy czuł, że już tam ziemia drży
I okna domów cięły świat jak okna cel!
Tamci do lasu szli, a na ulice szliśmy my,
Bo my w AK, a oni byli wszak w AL!
No i się stało, co się stało, co się miało stać,
I syn mój zginął - ciężko rzec - pierwszego dnia.
Nie trzeba było mi chłopaka do Powstania brać,
No, ale nie był już w AL, już był w AK.
Ktoś powie - nie on jeden! Tak, lecz dla mnie właśnie on!
Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej, Boże - dziel!
Byleby żył! Za wcześnie Twój ogląda, Panie, tron!
Byleby żył! Niechby już sobie był w AL!
Brak teledysku dla tej piosenki.
Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel.
Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ,
No, ale ja byłem w AK, a on w AL.
Na schodach mijaliśmy się nie mówiąc sobie nic.
Dopóki noża w brzuch nie wsadzi - wszystko gra!
Choć wszystko nas dzieliło, łączył nienawistny fryc,
No, ale tamten był w AL, a ja w AK.
Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz,
A ja nic na to nie poradzę choć w łeb strzel!
Bo przecież Niemców nie nasadzę na sowiecki zjazd,
Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL.
W tym czasie syn mój, Józef, znikał z domu dzień za dniem,
A od nieszczęścia strzegłem go, Bóg prawdę zna!
Wtem widzę: stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem,
Choć tamten przecież był w AL, a ja w AK.
Zerżnąłem pasem syna, miał już siedemnaście lat,
Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel
- Chcesz walczyć? - walcz! Ale jak Polak, nie jak kat!
Przecież Twój ojciec jest w AK, a on a AL!
Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić,
I że Polaka powołanie dobrze zna.
A w czyim spełni je imieniu - nie robi mu nic,
Że był w AL, więc może też być i w AK.
A czas się zbliżał, każdy czuł, że już tam ziemia drży
I okna domów cięły świat jak okna cel!
Tamci do lasu szli, a na ulice szliśmy my,
Bo my w AK, a oni byli wszak w AL!
No i się stało, co się stało, co się miało stać,
I syn mój zginął - ciężko rzec - pierwszego dnia.
Nie trzeba było mi chłopaka do Powstania brać,
No, ale nie był już w AL, już był w AK.
Ktoś powie - nie on jeden! Tak, lecz dla mnie właśnie on!
Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej, Boże - dziel!
Byleby żył! Za wcześnie Twój ogląda, Panie, tron!
Byleby żył! Niechby już sobie był w AL!
Teledysk Przemyslaw Gintrowski - Dylemat
Brak teledysku dla tej piosenki.
Liczba tekstów: 11899
Wykonawców: 30636
Ostatnio dodano: 0
Oczekujących: 16
- 4463 - furmanista
- 1479 - maryniak
- 1065 - Administrator
- 317 - Bbb
- 311 - LukasFM
- 286 - Melanie31
- 227 - alfirk
- 225 - phrabia79
- 205 - martunia2
- 190 - Patricxxx

