Robert Kasprzycki - Winda 7
Tekst piosenki Robert Kasprzycki - Winda 7
Wykonawca:
Robert Kasprzycki
Utwór:
Winda 7
Wyświetleń: 561
Dodał:
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenie
Kup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl

Robert Kasprzycki
Utwór:
Winda 7
Wyświetleń: 561
Dodał:
Dodaj teledysk
Dodaj tekst utworu
Dodaj tłumaczenieKup płyte:
Poszukaj plyty w Nokaut.pl
Poszukaj plyty w Allegro.pl
Idę przez opuszczony park - tak gorzko pachnie świt
Powiedz jak długo możesz trwać melodio, która brzmisz
O czym mam śpiewać, kiedy nikt nie słyszy sensu słów
Dokąd mam iść, gdy sensu brak
Żegnam cię miasto - twoje łzy na bruku lekko lśnią
Nie mogłem odejść kiedy ty... zburzyłem tamten dom
Zielone liście, które czas zamienił w szary deszcz
Krótkiego filmu pierwszy kadr tak nieskończony jest
Idę przez ciemność i już nikt nie rozpozna mnie
Biegną po śniegu krótkie dni i noce ciągną się
Pod moją skórą płynie czas, jak rzeki ciemny nurt
Melodia cicho wsiąka w brzask
Czemu tak cicho wołasz mnie - stoję w świetle gwiazd
I czemu oddech tak się rwie, wolniej płynie czas
Czarnym pociągiem w czarny las z chorągiewką snów
Znowu pojadę jeszcze raz, by znaleźć ciebie znów
Miasto, które mnie ocali - piekło przyjdzie pod mój dom
Las wygląda jeszcze czarniej - czarne ognie znów się śnią
Kiedy będę musiał odejść, kiedy przyjdzie na mnie czas
W dół pojadę windą. W dół pojadę windą....
Oni widzieli że to mnie oddała tamten kwiat
Zimna pobudka gdzieś na dnie, bo pierwszy śnieg już spadł
Sekretna miłość której brak, bo słów zabrakło nam
Tak dawno, tak daleko stąd...
Żegnam cię miasto - twoje łzy na bruku lekko lśnią
Nie mogłem odejść, kiedy ty trzymałaś moją dłoń
Żegnam cię miasto - twoje łzy na bruku lekko lśnią
Nie mogłem odejść, kiedy ty... zburzyłem tamten dom
Zielone liście, które czas zamienił w szary deszcz
Krótkiego filmu pierwszy kadr tak nieskończony jest
Brak teledysku dla tej piosenki.
Powiedz jak długo możesz trwać melodio, która brzmisz
O czym mam śpiewać, kiedy nikt nie słyszy sensu słów
Dokąd mam iść, gdy sensu brak
Żegnam cię miasto - twoje łzy na bruku lekko lśnią
Nie mogłem odejść kiedy ty... zburzyłem tamten dom
Zielone liście, które czas zamienił w szary deszcz
Krótkiego filmu pierwszy kadr tak nieskończony jest
Idę przez ciemność i już nikt nie rozpozna mnie
Biegną po śniegu krótkie dni i noce ciągną się
Pod moją skórą płynie czas, jak rzeki ciemny nurt
Melodia cicho wsiąka w brzask
Czemu tak cicho wołasz mnie - stoję w świetle gwiazd
I czemu oddech tak się rwie, wolniej płynie czas
Czarnym pociągiem w czarny las z chorągiewką snów
Znowu pojadę jeszcze raz, by znaleźć ciebie znów
Miasto, które mnie ocali - piekło przyjdzie pod mój dom
Las wygląda jeszcze czarniej - czarne ognie znów się śnią
Kiedy będę musiał odejść, kiedy przyjdzie na mnie czas
W dół pojadę windą. W dół pojadę windą....
Oni widzieli że to mnie oddała tamten kwiat
Zimna pobudka gdzieś na dnie, bo pierwszy śnieg już spadł
Sekretna miłość której brak, bo słów zabrakło nam
Tak dawno, tak daleko stąd...
Żegnam cię miasto - twoje łzy na bruku lekko lśnią
Nie mogłem odejść, kiedy ty trzymałaś moją dłoń
Żegnam cię miasto - twoje łzy na bruku lekko lśnią
Nie mogłem odejść, kiedy ty... zburzyłem tamten dom
Zielone liście, które czas zamienił w szary deszcz
Krótkiego filmu pierwszy kadr tak nieskończony jest
Teledysk Robert Kasprzycki - Winda 7
Brak teledysku dla tej piosenki.
Liczba tekstów: 11899
Wykonawców: 30636
Ostatnio dodano: 0
Oczekujących: 16
- 4463 - furmanista
- 1479 - maryniak
- 1065 - Administrator
- 317 - Bbb
- 311 - LukasFM
- 286 - Melanie31
- 227 - alfirk
- 225 - phrabia79
- 205 - martunia2
- 190 - Patricxxx

